Czy można oszukać alkomat policyjny? - fakty i mity 0
Czy można oszukać alkomat policyjny? - fakty i mity

Czy można oszukać alkomat policyjny? - fakty i mity     

Każdy, kto ma za sobą trudy zdawania egzaminu na prawa jazdy z pewnością, nie chciałby go utracić z powodu weekendowej imprezy. Po mocno zakrapianym wieczorze u niejednego kierowcy na pewno nie raz kotłowało się w głowie zasadnicze pytanie: czy mogę już wsiąść do auta, nie ryzykując utraty prawa jazdy lub spowodowania wypadku?

Jako że internet często stanowi złotą odpowiedź na wszystkie nasze pytania, coraz częściej kierowcy szukają w sieci pomysłów na oszukanie alkomatów policyjnych i uniknięcie poważnych konsekwencji. Czy jest to w ogóle możliwe?

 

Dopuszczalna ilość alkoholu we krwi bez konsekwencji prawnych

Zacznijmy od początku, czyli od tego, jaka jest tak naprawdę dozwolona ilość alkoholu w organizmie, z którą można prowadzić samochód w Polsce. Niektórzy błędnie powtarzają teorie o „dozwolonym jednym piwie” lub są twardo przekonani, że lampka wina nie przeszkodzi w trzeźwym kierowaniu samochodem. Niestety nie jest to takie proste – każdy organizm jest inny i u każdego człowieka zawartość alkoholu po napojach alkoholowych będzie się różnić.

Dlatego zgodnie z polskim prawem przyjęta została ilość promili, która jest dopuszczalna w organizmie podczas prowadzenia pojazdu. Jest to maksymalnie do 0,2 promila we krwi, czyli do 0,1 mg/l w wydychanym powietrzu.

Odetchnąć z ulgą będą mogli Ci kierowcy, którzy podczas kontroli drogowej zobaczą na alkomacie policyjnym swój wynik pokazujący wartość mniejszą niż 0,1. Jeśli jednak wynik przekroczy dopuszczalny próg stężenia alkoholu w organizmie, kierowcy będą musieli liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Wracamy zatem tutaj do kluczowego zagadnienia – czy alkomat policyjny można oszukać? W sieci krążą dziesiątki sposobów kierowców na „przechytrzenie” alkotestów na drodze, jednak czy na pewno są niezawodne? Omówmy skuteczność kilku z nich!

 

Guma do żucia, miętowy cukierek, płyn do płukania ust – czy naprawdę dają „świeży” oddech?

Jednym z najczęściej próbowanych i z pozoru najbardziej oczywistych sposobów na oszukanie alkomatu policyjnego i policjanta zaglądającego do kierowcy przez okno podczas kontroli jest żucie gumy miętowej, miętowych cukierków, Mentosów lub innych odświeżających oddech drażetek. Kompetentnego funkcjonariusza na pewno nie da rady zmylić powiew miętowej świeżości z naszego oddechu, ponieważ doświadczeni policjanci zwracają uwagę także na inne zachowania kierowcy, tj. wielkość źrenic, gestykulację, płynność mowy, dlatego można być pewnym, że świeży, miętowy oddech nie jest wystarczającym ratunkiem przed „dmuchaniem w balonik”.

Analizowane przez policyjny tester powietrze nie pochodzi z ust, lecz z płuc, dlatego, mimo wielu wspaniałomyślnych zapewnień - miętowe cuda mogą z powodzeniem pomóc nam pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust, który świadczyłby o dobrej zabawie poprzedniego wieczoru, jednak nie są w stanie w żaden sposób zmylić policyjnego alkomatu.

Płyny odświeżające do płukania jamy ustnej wypadają w rankingu skuteczności bardzo podobnie, a nawet nieco gorzej, bo w większości zawierają również pewne ilości alkoholu, co jeszcze pogorszy pierwsze wrażenie przed kontrolującym na drodze.

Proponujemy zatem trik z gumą do żucia zachować dla partnera lub mamy, którzy mają nie wyczuć „tego jednego piwa”, natomiast oszukiwać alkomat łykając miętowe pastylki nie warto nawet próbować!

 

Kawa – orzeźwia czy otrzeźwia?

Kolejny patent na „szybką trzeźwość” bardzo chętnie próbowany przez kierowców, chcących za wszelką cenę ruszyć w trasę będąc jeszcze pod wpływem wieczornych szaleństw i jednocześnie szczęśliwie nie tracąc prawa jazdy - kawa. Poranna filiżanka kawy orzeźwia, nadaje sił – co do tego nie ma wątpliwości nikt, kto chociaż raz spróbował kofeinowego napoju. Ale czy jest w stanie wpłynąć na ilość alkoholu we krwi, czy może ją obniżyć? Absolutnie nie. Pozorne uczucie trzeźwości i nagła jasność umysłu podyktowana działaniem kawy, a dokładnie zawartej w niej kofeiny nie ma nic wspólnego z rzeczywistą ilością promili we krwi. Jakkolwiek by nie analizować kawy – nie ma w niej żadnej substancji, która mogłaby zniwelować stężenie alkoholu w organizmie. Pewne jest, że nawet najmocniejsze espresso nie jest w stanie oszukać policyjnego alkomatu.

 

(Nie)wydychanie powietrza

Najbardziej prozaicznym sposobem i chyba jedynym, który przychodzi do głowy w kilka sekund, wiedząc, że zaraz możemy zmierzyć się z policjantem zaglądającym przez okno i wyciągającym swój policyjny alkomat, który może pokazać niekorzystny dla nas wynik, jest po prostu udawanie, że dmucha się w alkomat. Kierowcy równie często próbują brać szybkie wdechy powietrza przez nos, jednocześnie wypuszczając je przez usta w stronę alkomatu, a w ataku rozpaczy zdarza się nawet, że są gotowi odgryźć sondę. To wcale nie wspaniałomyślne sposoby na oszukanie alkomatu, a jedynie zapowiedź większych problemów. Dobry alkomat policyjny pokazuje w takich sytuacjach błędny odczyt i jest wyraźną zachętą dla policjanta do lepszego przyjrzenia się kierowcy, co często skutkuje koniecznością, zabrania takiego kombinatora na badanie krwi, a tam wynik ilości procentów w organizmie jest bezdyskusyjny.

 

Moneta sposobem na wszystko

Kolejna klasyka wśród rzekomo niezawodnych sposobów na oszukanie alkomatu policyjnego to moneta włożona pod język, koniecznie miedziana – takie informacje możemy znaleźć na różnych forach dyskusyjnych, na których ludzie zapalczywie szukają sposobu, jak oszukać alkotesty.

Już samo zwizualizowanie sobie wkładania zimnej monety do ust jest dosyć zabawne. I na szczęście nie ma  też sensu. Żadna miedziana lub wykonana z innego metalu moneta ani nawet żaden inny miedziany przedmiot, który jakimś cudem zmieściłby się do buzi, nie jest w stanie zniwelować oparów alkoholu, a odczyt na alkomacie pozostanie taki sam. Lepiej zatem po prostu nie wsiadać za kierownicę, niż ryzykować zadławienie nieszczęsnym pieniążkiem.

 

Magiczne tabletki – to się musi udać

Jakiś czas temu w internecie zawrzało od nowinek o niedawno wprowadzonych na rynek tabletkach oszukujących alkomaty – Alcopal. Twórca leku, Arthur Kibble, przekonuje w swoich spotach reklamowych, że po jego farmaceutycznym wynalazku można bez obaw usiąść za kierownicą, będąc pod wpływem alkoholu, a podczas kontroli nie ponieść konsekwencji prawnych. Czy jest naprawdę możliwym, że jedna tabletka jest w stanie zniwelować ilość promili w wydychanym powietrzu po wypiciu znacznej ilości alkoholu? Już sam fakt produkcji tych tabletek, będących w pewnym stopniu jednocześnie zachęcaniem kierowców do kierowania pod wpływem alkoholu bez konsekwencji jest mocno kontrowersyjny, ale również sama skuteczność została szybko postawiona przez brytyjskich farmaceutów pod znakiem zapytania. Kibble nie przedstawił na ulotce żadnych wyników rzekomych długoletnich badań lub arcygenialnego składu leku. W Polsce owe tabletki nie są możliwe do kupienia, można je dostać wyłącznie za granicą, a do tej pory nikt oficjalnie nie potwierdził ich działania. Znawcy farmaceutyki oraz profesorowie zarówno z Anglii, jak i z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Polsce jednogłośnie twierdzą, że Alcopal to zwykłe oszustwo.

 

Żaden sposób nie wygra z alkomatem

Można by zrobić jeszcze lepszy rekonesans wśród kierowców, na pewno sposobów na oszukanie alkomatu policyjnego znalazłyby się jeszcze setki. Pojawiają się też takie pomysły jak ssanie czosnku, picie octu, a także takie najbardziej szalone i niebezpieczne – jedzenie papieru toaletowego lub nawet ubrań, które miałyby na celu wchłonięcie alkoholu.

Analizując powyższe pomysły i ich wątpliwą skuteczność można bezapelacyjnie stwierdzić, że najlepszym sposobem na uniknięcie osiągnięcia niekorzystnego wyniku na alkomacie policyjnym podczas wydychania powietrza jest niesiadanie za kierownicą pod wpływem alkoholu – sukces w kieszeni.

Komentarze do wpisu (0)

Infolinia:

Telefon: 888 189 029

Email: serwis@alkopatrol.pl

więcej więcej
Waluty
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl